Content Marketing

Unikalne opisy produktów to mit

Na rynku SEO pojawia się coraz więcej głosów dotyczących duplikatu treść (duplicate content), który miałyby powodować nieunikalne opisy produktów. Jest to mit. Setki sklepów pobierają teksty bezpośrednio od producenta towaru, bardzo często są to opisy techniczne produktu, i jakoś takie praktyki nie mają żadnego ani negatywnego, ani pozytywnego wpływu na SEO.
Tak naprawdę powinniśmy zadać sobie pytanie, ile sklepów robi unikalny opis dla siebie, unikalny opis pod porównywarki (Ceneo, Nokaut, Skąpiec) i jeszcze jeden, także unikalny, na Allegro – może parę i to tylko te, które stać na przeredagowanie paręnaście razy po parę tysięcy produktów. Pierwszy przykład z brzegu – aparat Cannon 600D, którego opis ze strony producenta trafił do większości sklepów internetowych.

canon_600

 

Zatem czy warto się przejmować opisem produktów?

Dobry (i niekoniecznie unikalny) opis produktu może zwiększyć sprzedaż, ale nie wpływa na wzrost pozycji. Forma przedstawienia opisu produktu w sklepie internetowym ma znaczący wpływ na to, czy przekonamy klienta do zakupów w naszym sklepie.

Którą zapałkę szybciej sprzedam ?

zapalka_opis_produtku

 

Jak tworzyć opisy produktów?

Tworząc opis produktu nie chodzi o silenie się na jego unikalność  w obawie przed załapaniem się na duplicate content, ale o wzrost sprzedaży – jakkolwiek warto pamiętać, że odpowiednio stworzony opis może mieć wpływ na długi ogon (long tail). Dobrze jest oddzielić nudne techniczne parametry od „korzyści”  opisujących i zachwalających produkt, które powinny być na pierwszym miejscu, np: funkcje / dane techniczne / opinie / wsparcie – jak to zrobił Samsung w swoich produktach.
GALAXY-Gear-SAMSUNG

źródło foto: samsung.pl

O tym jak stworzyć opis produktu, żeby miał przełożenie na długi ogon, porozmawiamy następnym razem 😉

ps: na zakończenie zagadka, skąd pochodzi ten cytat ?  😉

„…Powielanie treści nie jest podstawą do podejmowania działań przeciwko witrynie, chyba że ma ono na celu oszustwo i manipulowanie wynikami wyszukiwarki….”

Jeżeli jednak ktoś ma przykład z życia wzięty że wymiana opisów na unikalne ma wpływ na pozycje i może się nim pochwalić bardzo proszę o pilny kontakt!!
 
Również polecam ten artykuł: Mit o opisach produktów
 
 

Previous post

Jak content marketing to tylko na swojej stronie

Next post

TOP100 najczęściej odwiedzanych stron w Polsce w 2015

Tomasz Wieliczko

Tomasz Wieliczko

38 komentarzy

  1. 10 lutego 2015 at 14:00 — Odpowiedz

    To, że duże sklepy nie mają ogarniętych opisów to jeszcze nie powód, dla którego taką samą ścieżką miałby podążać mały, nowy e-commerce. Stara, solidnie podlinkowana domena o wysokiej reputacji może więcej. Mały sklep, który startuje z duplikatami nie ma jakichkolwiek szans w przebiciu się przez SERP’y do satysfakcjonujących pozycji.
    Poza tym na Allegro i porównywarki mogą lecieć opisy producenta, a sklep może mieć swoje treści.

    • Patryk Zieliński
      10 lutego 2015 at 15:12 — Odpowiedz

      Racja, szkoda tworzyć na allegro czy serwisy ogłoszeniowe osobnej treści 🙂

  2. 10 lutego 2015 at 14:39 — Odpowiedz

    Przykładowa analiza fragmentu treści w Google tak naprawdę nic nie mówi. Przeglądając wskazane adresy z duplikatem od razu widać, że kopia nie stanowi pewnie więcej, niż 70% treści. Sposobem na zduplikowane opisy jest przecież różnicowanie innych fragmentów treści na podstronach i to właśnie stosują wszystkie „duże” sklepy.

    • 10 lutego 2015 at 17:32 — Odpowiedz

      Zgadza się, nie potrzeba unikalnej treści, wystarczy mieć unikalną jej otoczkę, gorzej jest jak sklepy z tym samym towarem są na tym samym skrypcie :/

  3. 10 lutego 2015 at 15:03 — Odpowiedz

    Też się nie zgodze z Twoja opiną Xann. Unikalność treści jest bardzo ważna. Tak jak Adrian napisał domena z dobra reputacją może sobie pozwolić na więcej a nowa domena daleko nie pojedzie na zduplikowanych treściach.

  4. 10 lutego 2015 at 15:05 — Odpowiedz

    Może i jest to mit ale jak się pokazać mając takie same opisy? Tytuł trochę przewrotny tego tekstu = może i mit, ale warto mieć swoje opisy

  5. msurma
    10 lutego 2015 at 15:21 — Odpowiedz

    Wydaje mi się, że jest trochę złe założenie tego „testu”. Moim zdaniem, by sprawdzać czy unikalność jest lepsza od DC (lub odwrotnie) czy nie ma znaczenia dla seo w e-comerce , powinno się porównywać kilka stron z czego część ma unikalne opisy, a część skopiowane od producenta. Tak na prawdę, gdy wszyscy „łamią” Googleowe prawo pod względem DC, to algorytm z pewnością patrzy na inne czynniki.

  6. 10 lutego 2015 at 15:40 — Odpowiedz

    Sklep budowlany, opisy pobrane automatem z hurtowni, po 6 m-c działania sklepu ruch na poziomie kilkuset odwiedzin. Zmiana opisów+dodanie treści w stylu: „opinia sklepu o danym materiale”
    Po 3 m-c od modyfikacji ruch wzrasta 3 krotnie. Taka moja opinia na temat tego „mitu”.

  7. 10 lutego 2015 at 16:02 — Odpowiedz

    Nie mogę się tutaj zgodzić. Ewentualnym ratunkiem jest zastosowanie danych strukturalnych, po których Google rozpozna, że ma do czynienia z opisem produktu. Mimo to mnóstwo sklepów wpada w pandę właśnie przez skopiowane opisy produktów.
    Z reguły jeśli obala się jakiś mit, to wypadałoby też przedstawić dowody 😉

  8. 10 lutego 2015 at 17:42 — Odpowiedz

    Wydaje mi się, że dla małego-średniego sklepu internetowego, który niedawno powstał, unikatowe opisy powinny być jedną z głównych rzeczy na których trzeba się skupić. W jakiś sposób taki nowy sklepik musi się wybić wśród setki innych, które sprzedają to samo w podobnych cenach.

  9. Technet Media
    10 lutego 2015 at 18:21 — Odpowiedz

    i w końcu ktoś to opisał. dobra robota Xann.

  10. Paweł
    10 lutego 2015 at 18:30 — Odpowiedz

    Fajnie byłoby zobaczyć jakieś badania, które by potwierdzały, że unikalne opisy nie mają większego znaczenia, bo artykuł nijak tego nie potwierdza. Pisałem już u siebie ), to że masa sklepów korzysta z metody kopiuj-wklej nie oznacza, że to dobre rozwiązanie i nie ma co inwestować we własne opisy produktów.

  11. 10 lutego 2015 at 19:02 — Odpowiedz

    Unikalne opisy pomagają szybciej/łatwiej przebić się poprzez xxx konkurencyjnych sklepów z branży – długofalowo myślący e-commerce powinien mieć to na uwagę…
    Prawda jest taka, że wszystko można „nadrobić” linkami, pytanie czy na długo…

  12. 10 lutego 2015 at 20:55 — Odpowiedz

    Żaden mit nie został obalony. Wystarczy prosty test na 2 świeżych domenach:
    1) zaimportuj zduplikowane opisy do sklepu A i daj unikalne opisy w sklepie B
    2) daj kilka linków z tych samych miejsc na całość (może być np. kilka dużych katalogów: Onet, WP, Gazeta…)
    Sprawdź w serpach, który sklep będzie wyżej rankował…
    PS: nie rozmawiamy o sytuacji gdy do opisów dołożysz sobie unikalną treść w postaci komentarzy czy innych rzeczy

    • 10 lutego 2015 at 21:03 — Odpowiedz

      ten będzie rankował do którego będzie prowadzić linki, tylko linki mają wpływ na pozycje a nie unikalna treść !

      • 10 lutego 2015 at 22:24 — Odpowiedz

        Mogę powiedzieć, że w Analyticsie mam właśnie świeży przykład sklepu klienta, gdzie 100% zduplikowanych opisów produktów (blisko 1k) zostało przepisane na nowo. Efekt? Ruch o ponad 100% w górę w ciągu kilku tygodni.
        W tym czasie nie był zbudowany ani skasowany żaden link.
        Niebawem będziemy robić to samo na innym sklepie i założę się, że wynik będzie podobny.

        • 11 lutego 2015 at 07:01 — Odpowiedz

          Nic nie potwierdziłeś, bądź tak miły,zrób reklamę temu klientowi i pokaż adres tego sklepu

          • 11 lutego 2015 at 09:21

            Nie wiem jakie masz umowy z klientami, niestety w moich są paragrafy odnośnie tajemnicy.
            Niemniej jeśli mi nie wierzysz to jak pisałem – zrób prosty test z 2 sklepami na nowych domenach, założę się, że wyniki będą identyczne.

          • 11 lutego 2015 at 09:25

            Jakiej tajemnicy ??? Co ty wygadujesz to reklama dla tego sklepu a nie tajemnica, chyba mocno mylisz pojęcia. W umowie masz że nie możesz zareklamować sklepu klienta ??? Jeszcze czegoś takiego nie słyszałem

        • KB
          11 lutego 2015 at 18:56 — Odpowiedz

          Mam sklep internetowy do poprawki – głownie właśnie content/unikalne opisy, ok 2000 produktów.
          Prosze o kontakt, może podejmiemy jakąś współpracę.
          Pozdrawiam

    • ariel
      11 lutego 2015 at 11:02 — Odpowiedz

      to co piszesz zostało potwierdzone setki razy – przepisana treść rankuje, domena zyskuje a ruch rośnie. Ten artykuł wygrywa przed postami Xanna o tym że tylko linki działaja. Wygrywa nagrodę BS roku ( update na 11.02 ). Jeśli chodziło Ci o rozpętanie shitstormu to gratuluje 🙂

  13. Łukasz Rogala
    10 lutego 2015 at 21:39 — Odpowiedz

    Dupa nie wnioski Panie Tomaszu. 🙂

    • 10 lutego 2015 at 22:20 — Odpowiedz

      Chętnie poznam zaprzeczenie żywy przykład że się mylę 🙂

      • Łukasz Rogala
        11 lutego 2015 at 16:15 — Odpowiedz

        Gdybyś trochę dokładniej poniuchał, a nie wkleił linka z kawałkiem opisu to zobaczyłbyś jak to w praktyce wygląda i jak wiele sklepów internetowych w ogóle nie ma ruchu z organica na zduplikowane opisy produktów. To co ty udowodniłeś to fakt, że „Google tak czy siak ich wyświetla” – problem w tym, że znakomita większość sklepów które ciągną opisy od innych ani grama long taila nie wyciąga.
        Zobacz jak wygląda rozkład pozycji dla zapytań o konkretny produkt, a nie o opis produktu. Wklej sobie model produktu, zobacz jak wygląda top 10.
        Nawet jeśli wyświetla się coś co duplikuje opis produktu np. Canona to jak poklikasz bardziej zauważysz, że mają dorobiony jakiś szerszy content trochę niżej – tak żeby poprawić stosunek treści zduplikowanej do unikalnej.
        Dlatego uważam, że to dupa a nie wnioski. 🙂

        • 11 lutego 2015 at 21:52 — Odpowiedz

          Łukasz , nie chodzi o kopie serwisu wiadomo że jak postawisz kopie skepu to moze być problem, chodzi o to że jak weźmiesz opis od producenta to nie muisz go zmieniać w obawie że wylecisz przez Pandę , tylko ważna jest otoczka tego skopiowanego opisu, co portal ma po za nim jeszcze innego na tej stronie
          Jeżeli masz sklep i wymienisz w nim opisy na nowe to wcale ci pozycje nie skoczą do góry

          • Łukasz Rogala
            11 lutego 2015 at 22:40

            Dupa, a nie wnioski Tomasz. Nie każ mi się bardziej powtarzać. 🙂

  14. 11 lutego 2015 at 18:16 — Odpowiedz

    No to proszę bardzo. Podczas tworzeni zaplecza strony z tekstami, że tak ujmę „średnio oryginalnymi” są o wiele gorzej indeksowane. Wiem, że to jeden z faktorów ale jednak. Sam często szukam opisów, żeby mieć się na czym oprzeć to te z „ludzką twarzą” zawszę znajduję na 1st miejscu. Fakt, że z polskim google tak sobie jeszcze radzi ale z angielskimi kopiami tekstów to możemy sobie pomarzyć o SERPACH.

  15. 12 lutego 2015 at 02:51 — Odpowiedz

    Nie wierzyłeś mi kiedyś, że unikalną treścią można wejść nawet do top 1 – bez linkowania podstrony.
    Zapuściłeś testy, ale .. chyba się nie udały?

  16. ucak
    12 lutego 2015 at 17:33 — Odpowiedz

    https://support.google.com/webmasters/answer/66359?hl=pl
    To by zdawało się tą teorie potwierdzać… Do tego wpisałem w google nazwę zasilacza komputerowego (mniej popularna marka) i 3 pierwsze wyniki kierują do sklepów z tym samym opisem produktu. Są to sklepy znane i istniejące dość długo na rynku, więc albo powielany opis nie ma wpływu, albo nasze ukochane „dużym wszystko wolno”.

    • 12 lutego 2015 at 17:38 — Odpowiedz

      Zagadkowy cytat jest właśnie z tego fragmentu 🙂

  17. bankier
    12 kwietnia 2015 at 00:39 — Odpowiedz

    Jeśli stara dobrze podlinkowana domena to zgadzam się, że unikalne opisy nie potrzebne, a wiem co mówię, ponieważ sam posiadam kilka sklepów 🙂

  18. 7 lutego 2016 at 19:16 — Odpowiedz

    Dzięki za merytoryczny i pomocny artykuł, ale ogólnie twój blog jest chyba najlepszy w sieci..dziennie tu zaglądam
    Pozdrawiam serdecznie

  19. […] Unikalne opisy produktów to mit 33 Comments […]

  20. 1 sierpnia 2016 at 23:29 — Odpowiedz

    Myślę, że ten mit, to spore uogólnienie. Zawsze unikalny opis będzie bardziej korzystny od powielonego, przy założeniu, że nie jest to tekst wypluty z „maszynki”. Być może w przypadku dużych sklepów nie ma to aż takiego znaczenie ze względu na ich popularność, w każdym razie w przypadku małych niszowych sklepów, posiadających w ofercie do kilkuset produktów, unikalne opisy są szansą zaistnienia w sieci.

  21. 11 sierpnia 2016 at 16:53 — Odpowiedz

    Od dawna zastanawiałem się nad sensem wprowadzania bardzo unikalnych opisów dla mojego sklepu internetowego. Podstawą powinna być dobra prezentacja oferty. Jednak jak generować dużo dobrej treści [ otoczki produkty ] w przypadku ograniczonej liczby Informacji o produkcie. W moim przypadku są to stare znaczki pocztowe, w liczbie 100tys.

  22. 8 grudnia 2016 at 15:19 — Odpowiedz

    Nie wiesz, jak tworzyc wartosciowe opisy, ktore beda skutecznie zachecaly do skorzystania z Twojej oferty?

  23. 9 sierpnia 2017 at 22:22 — Odpowiedz

    Tomek, chodzi o to, że ze zdania „Za opisy od producenta powielane na wielu stronach nie dostaniesz kary” nie można wnioskować, że unikalne opisy produktów nie mają wpływu na SEO. Bo jak chcesz powalczyć o long-tail (a przecież to robi robotę w e-commerce), to mają. Potem jest kwestia tylko tego, czy Twój opis będzie lepszy, obszerniejszy od opisu od producenta, czy nie. Opisy od producenta nie są robione pod SEO, a przy optymalizacji sklepu internetowego można już powalczyć. Osobną kwestią jest to, czy kogoś na to stać i czy jest sens w krótkiej perspektywie w to inwestować w małym sklepie. Może warto lepiej powalczyć wtedy na blogu lub na kategoriach o long-tail. But still, zgadzam się z Łukaszem, że wnioskowanie nieuprawnione 🙂

  24. 13 listopada 2017 at 23:00 — Odpowiedz

    Zawsze mnie to zastanawiało: skoro duplikat treści nie ma znaczenia to co ma? Jak wypromować stronę o poezji? przecież chyba nie przeredagować wiersze?

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *