Newsy

Od blogera do spamera czyli jak nie zdobywać linków

W pierwszych latach swojego istnienia Google opierało się na tzw. współczynniku PR (Page Rank), który jest niczym innym jak przyznawaniem stronom określonej wartości oznaczającej jej “jakość”, “moc”. Algorytm PageRank jest rozwinięciem heurystyki, według której jakość tekstu jest proporcjonalna do liczby tekstów na niego się powołujących.
page_rank
Mając na uwadze powyższe nie trzeba długo myśleć, żeby odkryć, że głównym czynnikiem mającym wpływ na pozycje w Google są linki prowadzące do strony.
Bez podlinkowania nawet najbardziej doskonały i unikalny tekst nie zaistnieje na TOP-owych pozycjach. Doskonale wiedzą to pozycjonerzy, dlatego stosują różne techniki pod-linkowywania strony lub wpisu na blogu. Niestety granica pomiędzy pod-linkowaniem a spamowaniem jest bardzo cienka i jeżeli nie chcemy, żeby uznano nas za SPAMERa musimy się zastanowić jak to zrobić.
 

Linki naturalne

W oczach Google naturalny link jest to taki, w którym ktoś podaje naszą stronę/wpis jako źródło lub  cytuje czy poleca nasz wpis np:
natruralne_linkowanie
link-building3
link-building2
 
link-building4
 
 
 

Linki nienaturalne i sztuczne

Linki nienaturalne i sztuczne, mówiąc w telegraficznym skrócie,  są przeciwieństwem powyższych przykładów. Za takie działania nie tylko możemy zostać ukarani przez Google, ale również oznaczeni jako pospolity SPAMER. Chyba każdy zna najstarszy na świecie przykład  spamowania komentarzy w blogach zostawiając linka do Viagry, ale nie każdy wie, że tyczy się to nie tylko linków do farmaceutyków, ale i naszych własnych domen. To nie jest naturalne linkowanie, to czysty Black Hat SEO
spamer_bloger
 

Przykłady spamowania – BHS

Blogerze nie bądź spamerem

Twórz swojego bloga w taki sposób, żeby inni czytelnicy sami GO polecali, cytowali jego fragmenty, linkując do wpisu jako źródło informacji. A jeżeli nikt nie linkuje czy nie cytuje Twojego bloga, należy się wówczas zastanowić nad zmianą profesji.

Previous post

Przyczyny porzuceń koszyka w sklepie internetowym

Next post

W roku 2015 SEO/SEM już nie będzie dla każdego

Tomasz Wieliczko

Tomasz Wieliczko

17 komentarzy

  1. 22 grudnia 2014 at 09:37 — Odpowiedz

    Haha, Tomasz jesteś mistrz. 😉

  2. Szymon
    22 grudnia 2014 at 09:55 — Odpowiedz

    Hej, nie powinno się kopać leżącego!

  3. 22 grudnia 2014 at 11:31 — Odpowiedz

    Lol 🙂 istnieją dużo gorsze przykłady BHS, które też można by przedstawić.

    • stopczas
      22 grudnia 2014 at 13:20 — Odpowiedz

      Myślę, że to nie jest głównym celem tego wpisu 🙂

  4. Maciej
    22 grudnia 2014 at 12:00 — Odpowiedz

    He super ;p ktos napisał nie kopie się leżącego, a ranne zwierzę byś zostawił :)? BHS to tak czy siak metoda na zrobienie dobrych fraz.

  5. Maciej
    22 grudnia 2014 at 12:13 — Odpowiedz

    Świetny tekst, doskonałe przykłady spamu! Seba jest mistrzem w budowaniu sieci „żebro-linków”. Co ciekawe, chyba nigdy nie widziałem linka do jego bloga podanego przez kogokolwiek innego. 😉

  6. 22 grudnia 2014 at 15:16 — Odpowiedz

    A zdarzyło się Wam, że wtyczka Akismet przepuszczała setki spamu w komentarzach dziennie?

  7. Jakub
    22 grudnia 2014 at 15:20 — Odpowiedz

    To żeś pojechał Tomek, ale należało się!
    Nie ma co ukrywać, ze na blogu Pana S, nie ma ciekawych treści, kiedyś tam gościłem, ale teraz nie mam ochoty….

  8. 22 grudnia 2014 at 17:34 — Odpowiedz

    Ciekawy artykul 🙂 Jednak metody Bhs sa o wiele bardziej hardcorowe 😉 Moze by przedstawic kilka?

  9. 22 grudnia 2014 at 18:44 — Odpowiedz

    A juz myślałem ze świeta zagościły do naszych domów 😉

  10. 23 grudnia 2014 at 19:40 — Odpowiedz

    Dobrze Tomek, trzeba tępić hipokryzję!

  11. 16 stycznia 2015 at 10:05 — Odpowiedz

    ciekawy temat 😉 niedawno czytałem forum tego użytkownika ale nie przyciągneło mnie jakoś mocno.

  12. Patryk Zieliński
    21 stycznia 2015 at 23:35 — Odpowiedz

    Dobry artykuł, który pokazuje, że każdy z nas jest spamerem. Ale jeśli nie pokażemy sie światu to jak zdobędziemy ruch?

  13. 10 marca 2015 at 21:17 — Odpowiedz

    Ale jak komentuję podając np. w WordPressie także swoją stronę (jak tutaj np.) to też jestem spamerem?

    • 17 lutego 2016 at 08:29 — Odpowiedz

      Zauważ, że w opcji komentowania jest możliwość podania swojej strony internetowej, dlaczego więc z tego nie skorzystać? Tym bardziej jeżeli Twoja witryna jest spokrewniona tematycznie z blogiem na którym się udzielasz. Na przykładach podanych przez Pana Tomasza, widać dość nienaturalne umieszczanie linka w treści, wręcz na siłę. Pozdrawiam :).

  14. Lukas
    14 marca 2015 at 13:24 — Odpowiedz

    Sebuś spamuje ile dusza zapragnie. Co wypowiedź to link ostatnio u Mariusza Czapli

  15. Walcze ze spamem
    10 grudnia 2015 at 22:24 — Odpowiedz

    Uwaga – ten człowiek znów spamuje natarczywie linkami do swojego bloga. Uważajcie, szkoda że jest takim hipokrytą, że zarzuca coś innym, co sam robi 🙂 Oj Panie Sebastian…

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *