SEM

Mam szczepionkę na nowego Pingwina

W dali już słychać, że nadciąga nowy Pingwin, a blady strach padł na wszystkich pozycjonerów. W większości tych od WHS, ponieważ ci od BHS są przygotowani i ze stoickim spokojem oczekują na Armagedon, bo wiedzą, że teraz zostanie już tylko Wikipedia.
Wbrew pozorom nie jest to nowe odkrycie i zostało podane już lata temu, ale jak się okazuje stare, dobre i wysłużone metody sprawdzają się też dziś. Pisaliśmy o tym już w 2009 roku  w artykule:  „Wstęp do pozycjonowania stron”.
Zobaczcie, co się zmieniło, a co się nie zmieniło przez te ponad 5 lat w branży. Kiedyś było tak:
 

  1. Optymalizujemy stronę internetową pod słowa kluczowe które będziemy pozycjonować pamiętając o zasadzie „im więcej treści tym większa oglądalność”
  2. Dodajemy stronę do katalogów w kolejności od najstarszych do najmłodszych – a wpisy linkujemy z SWL np e-weblink.com
  3. Zdobywamy artykuły sponsorowane gdzie się da poczynając od for na preclach kończąc – a wpisy linkujemy z SWL np e-weblink.com
  4. NIE wymieniamy się linkami pod żadnym pozorem obniża to PR strony
  5. Gdy strona po dwóch miesiącach naszego pozycjonowania osiągnie jakieś pozycie a nie są one zadowalające napierdzielamy w nią z SWL np z e-weblink.com i cały top30 żeby zatrzeć ślady naszego pozycjonowania które to jak wiemy jest zakazane przez Google
  6. Przez cały okres pozycjonowania chodzimy do kościoła i dajemy na tace zeby nie otrzymać filtra
  7. Po wielu miesiącach bombardowania linkami cieszymy się TOP3  i liczymy że nikt na nas nie doniesie.

(Ale kiedyś poszła kryptoreklama, dziś wystarczy powiedzieć SWL, żeby każdy wiedział że chodzi o e-weblink.com ;))

A dziś przy pozycjonowaniu podejmujemy takie działania jak:
działania podejmowane przy pozycjonowaniu stron

źródło

Cała idea szczepionki polega na tym, że o ile kiedyś linkowaliśmy z SWL całe top30, to dziś musimy nie tylko używać SWL, ale również pozostałych czynności czyli katalogowania, preclowania, profilowania co najmniej dla całego top20. Nie możemy linkować  tylko i wyłącznie siebie bo to akurat jest najmocniej podejrzane.

Obecnie ważne jest żeby mieć całkowity nadzór nad linkami prowadzącymi do strony dlatego warto je trzymać w takich miejscach w których w każdej chwil możemy je zdiąć (własne zaplecza czy SWL‚e)

Pamiętajcie podejmując jakie kolwiek działania mające na celu pozycjonwanie strony jesteście narażeni na filtra choć ostatnio mile zostałem zaskoczony przez Sebasiana „…Co do linkowania  – jak miałem domeny w filtrach, to nie pamiętam już, kiedy widziałem weblinka…”  Co tylko nas utwierdza że śmiało można linkować domenę ewelbinkiem w razie problemów są dwa wyjścia albo robimy to co Sebasian nam radzi w takich wypadkach,  cytujemy „..napisz w RRce, że masz linki w weblinku, ale nie zamierzasz płacić za blokadę, bo to jest sprzeczne z poliutyką Google (płącenie za takie coś)...” czyli nie zdejmujemy linków do domeny wysyłamy w RR’ce ze ktoś nas linkuje a my nie zamierzamy płacić za blokowanie domeny jak twierdzi Sebastian to wystarczy lub drugi sposób wyłączamy  na chwile linkowanie i piszemy że zdjęliśmy linki.

Na koniec zostawiłem najlepsze 😉 a mianowicie mam do was pytanie.
Zakładając, że dla frazy Pensjonat  Chorzów  linkujemy w ten sposób całą konkurencje, oczywiście naszą stronę dwa razy mocniej, to  czy Google przeleci Pingwinem wszystkie strony w ten sposób linkowane?

Previous post

SEO i pozycjonowanie to prawie to samo

Next post

Wyniki testów na zamrożonone wyniki

Tomasz Wieliczko

Tomasz Wieliczko

14 komentarzy

  1. Fikas
    7 października 2014 at 18:29 — Odpowiedz

    To w Chorzowie są jakieś PENSJONATY?? 😉

  2. Marek
    7 października 2014 at 18:50 — Odpowiedz

    No to niezła szczepionka na Pingwina 🙂

  3. Jacek
    7 października 2014 at 18:43 — Odpowiedz

    „Linkujemy SWLem całe top 30” hahaha 😀 miazga. To jest po prostu miazga.

  4. 7 października 2014 at 18:58 — Odpowiedz

    Według Mnie artykuł powinine mieć datę 14.10.2007 bo na tamte czasy byłby żyłą złota dla systemu a tak to jest żyłą złota dla filtrów 🙂

  5. Łukasz Kaźmierczak
    7 października 2014 at 22:07 — Odpowiedz

    To teraz weblink będzie służył do wyciągania z filtów, jeśli ta metoda z pisaniem w rrce o ewebie ma pomóc w zdjęciu :PP Musisz zmienić hasła marketingowe, na system do ściągania filtrów :PP

  6. armand77
    7 października 2014 at 21:02 — Odpowiedz

    pozycjonowaniem zacząłem się interesować od 2013r Jestem bardzo nowy co chodzi o pozycjonowanie, być może mojej wypowiedzi nie weźmiecie pod uwagę. Alę nie zgodzę się w temacie „linkujemy pensjonat chorzów” i (ten… cały manewr)
    Powiem szczerze że nigdy nie zastanawiałem się nad próbą wyczesania konkurencji próbą zacierania śladów typu linkuje konkurencje. Przecież to bez sensu bo każdy właściciel strony
    ma możliwość analizy linków i w każdej chwili (podejrzane) może je anulować z poziomu google webmaster. Moim zdaniem najlepsza szczepionka na Pingwina jest…
    — korzystanie z Gopogle adwords (opcja dla młodych serwisów)
    Niektórzy twierdzą że to nie ma przełożenia na pozycjonowanie sa w BŁĘDŻIE.
    — duża ciężka praca nad budową samego serwisu
    Dziś dużo osób żyje czasami gdzie internet w Polsce był mniej powszechny i uważa że każdą stronę można wypozycjonować również jest w BŁĘDZIE.
    — w zdobywaniu linków należy szukać współpracy (samemu to możemy wypromować co najwyżej stronę domową Sołtysa na wsi ) oczywiście teraz lekko się uśmiecham 🙂 wszystko zależy od tego jaki projekt chcemy wypromować (czy jak to wy nazywacie) wypozycjonować.
    — w przypadku gdy nasza pozycja nie chce iść do przodu a nawet się cofa, należy poszukać innych rozwiązań nic na siłę (bez agresji) a na pewno NIE WOLNO zwiększać ilości linków z anhorem.
    Mógłbym jeszcze wymienić kilka wskazówek ale gdy bym teraz zdradził całą swoją wiedzę nie miał bym o czym pisać w innych artykułach;)
    a spodobał mi się ten serwis i na pewno będę tutaj jeszcze zaglądał 😉
    P.S
    nie lękajcie się Pingwinów i nie uganiajcie się za Pandą a jak już będzie bardzo zle to zawsze można zmienić specjalizacje:) dobrze wiemy że na ADwordsie też się zarabia;)

  7. Marek
    7 października 2014 at 21:40 — Odpowiedz

    @Zgred skoro można dostać filtra za linkowanie eweblinkiem to łatwo się pozbyć konkurencji czyli złote czasy znów wróciły 😀

  8. Mistrz
    7 października 2014 at 23:38 — Odpowiedz

    Nie no linkowanie konkurencji z top30 nic nie da. Trzeba linkować top500.

  9. WojtekH
    8 października 2014 at 04:27 — Odpowiedz

    @armand77
    — korzystanie z Gopogle adwords (opcja dla młodych serwisów)
    Niektórzy twierdzą że to nie ma przełożenia na pozycjonowanie sa w BŁĘDZIE.
    Mocne słowa 😀 Ręce się załamują na takich pseudo specjalistów.

  10. 8 października 2014 at 08:11 — Odpowiedz

    Brakuje mi tu jeszcze polemiki na temat mrozów, zawieruchy i poślizgów 🙂

  11. Filip
    8 października 2014 at 11:03 — Odpowiedz

    SWL nie używam ale skoro nadal istnieją to muszą działać. Nawet jeśli jest to tylko chwilowe.

  12. armand77
    8 października 2014 at 22:40 — Odpowiedz

    @wojtekH jesteś inteligentnym człowiekiem, potrafisz przygadać nikogo nie obrażając….;)
    dla wyjaśnienia: od samego początku nadmieniłem że pozycjonowaniem zajmuje się od 1 roku i nie można nazwać mnie specjalistą. Ja tylko wyrażam swoją opinie, człowiek wychowany na czasopismach Bajtek i programowaniu w asemblerze ma prawo na swoje spostrzeżenia co do tematyki pozycjonowania.
    Z mojego punktu widzenia pozycjoner (pozycjonowanie) to taki mały hacker różnicą jest że jak podrzucasz krótkie komendy wymuszając błędne obliczenia systemu jesteś (przestępcą) a jak podrzucasz krótkie kody (komendy programowania) wymuszając złą analizę systemu google to jesteś szanowanym pozycjonerem. Coś jest w tym prawdy bo internet to system google. żeby nie ten system sam internet był by bardzo ograniczony.
    Teraz wyobraź sobie ze wpisujesz google frazę „bajki” a w top 10 wyświetlają się tylko strony porno (teoretycznie) jest to do wypozycjonowania. (praktycznie) Na szczęście wraz z narastającą pomysłowością pozycjonerów google zmienia algorytmy, czasem pogrozi palcem a jeszcze w innym wypadku wywala gościa z klubu. i nie miejmy za to pretensji, cieszmy się że nasz pingwin nie puka do drzwi mówiąc „Pan z nami poproszę….”
    Teraz wiecie dlaczego w google nie uważa pojęcia „pozycjoner” tylko webmaster???
    to może zapytam inaczej… Czy znacie jakąś stronę internetową z PR 6-7 do której linki z anchorem widzicie w jakiś tz, (zapleczach) Katalogach opartych na piramidach lub w SWL itp. ?
    A jeśli już takie zauważycie to na pewno takie linki nie są zamieszczanie przez pozycjonerów tylko przez zwykłych użytkowników. a jeśli mi nie wierzycie to zapytajcie Grubej Pandy;)
    Na koniec chciałbym pozdrowić Pana @wojtekaH
    przepraszam że Pana załamałem:( zrobiłem to nieświadomie, po prostu nie jestem specjalistą w dziedzinie pozycjonowania, przemyślałem to i przyznaję Panu rację, żaden porządny portal z PR 6-7 nie schyli się po ADwordsa bo to wstyd i szkoda kasy na coś, co nie przyczynia się w pozycjonowaniu.

  13. 12 grudnia 2014 at 12:32 — Odpowiedz

    „Przez cały okres pozycjonowania chodzimy do kościoła i dajemy na tace zeby nie otrzymać filtra”
    Hahaha… To ateiści na straconej pozycji 🙂

  14. 16 grudnia 2014 at 13:33 — Odpowiedz

    Spróbuję, mam nadzieje, że zadziałą 😛

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *