Newsy

Jak używać SWL

System wymiany linków służy do promowania, reklamowania stron internetowych na serwisach użytkowników systemu za pomocą linków tekstowych. Idea oparta jest na zasadzie crosslinking istniejącego od 2006 roku czyli na długo jeszcze przed istnieniem wytycznych Google.
 
Wspomniałem tu  nie bez powodu o wytycznych Google, bo nie jest już żadna tajemnicą że Google ranking-uje strony w wynikach na podstawie ilości i różnorodności linków prowadzących do strony. W pierwszych latach istnienia Google opierało się ono o tzw, współczynnik PR (Page Rank) który jest niczym innym jak przyznawaniem określonej wartości stronom która oznacza jej „jakość” , „moc”.  Algorytm PageRank   jest rozwinięciem heurystyki, według  której jakość tekstu jest proporcjonalna do liczby tekstów na niego się powołujących. Wiecej o PageRank w tym artykule: Odszedł PageRank niech żyje PageRank
Rozróżniamy dwa rodzaje SWL stały i rotacyjny. O diametralnych różnicach jakie są pomiędzy tymi systemami pisałem już dużo wcześniej tutaj: „SWL stały i rotacyjny„. Należy tutaj wspomnieć, że w obecnych czasach SWL nadal są popularne wśród pozycjonerów, co pokazał Raport z badania branży SEO
 

Jakie działania wykonujesz przy pozycjonowaniu?

Raport_nr_2_Badanie_branży_SEO_2014
Ponieważ mają wpływ  na wzrost pozycji strony w wynikach wyszukiwania, co również potwierdza Google pośrednio poprzez zakaz ich używania. Jednak by nie było zbyt pięknie należy umiejętnie używać SWL, ponieważ w przeciwnym razie zamiast podnieść pozycję możemy ją stracić.

Mając na uwadze powyższe nie trzeba długo myśleć żeby odkryć że głównym czynnikiem mającym wpływ na pozycje w Google są linki prowadzące do strony. Najważniejsze  jest tutaj zróżnicowanie profilu linków prowadzących do strony. Na  Silesiasem  Artur Strzelecki opisał dość ciekawe rozwiązanie  o  Dywersyfikacja adresów IP   która jak już wiemy ma decydujący [wpływ na moc linków] o czym pisaliśmy wcześniej. Chciałbym jednak zwrócić szczególną uwagę na jeden komentarz jaki u Artura pozostawił Andrzej Samsel mówiąc jak powinno wyglądać zaplecze linkujące do domeny żeby Google się za bardzo nie przyczepiło:
  1. Zaplecze które linkuje zawsze do tych samych stron (np. 10 tych samych domen). Rada: linkować również do innych stron tematycznych, najlepiej do stron angielskich, wiki, uniwersytetów itd. ? tak aby nie wzmacniać konkurencji 🙂
  2. Domeny.
    A./ Wszystkie zarejestrowane u tego samego rejestratora. (Rozłożyć rejestracje na różnych, ceny bardzo podobne, polecam godaddy, namecheap, domainmonster, enom)
    B./ Założone w ciągu jednego miesiąca, roku? (Można odkupić na aukcjach w cenie rejestracji np. https://auction.godaddy.com/, https://www.dynadot.com/market/auction/, dla PL często na Allegro?)
    C/ Całe zaplecze z ukrytymi danymi (podejrzane). Po prostu na fikcyjne dane założyć domeny (godaddy, namecheap nie robi z tym problemów).
  3. Wszystkie strony na tym samym CMSie. (wtedy mamy stronę docelową linkowaną przez zawsze ten sam skrypt.
  4. Różne metody linkowania na zapleczu (np. linki jako adres, bez keywordów, jako źródło, link z obrazka.
  5. Różne godziny zamieszczania postów, linków do serwisów. W tym również rożne daty.
  6. W niektórych serwisach mieć profile social zaplecza (facebook, twitter, pinterest, google author) w innych nie?
  7. Podawać różne dane domen?
  8. Nie używać tych samych skryptów monitorujących (analytics, stats).
  9. Podobne teksty na stronie (struktura, sposób pisania).
Tak naprawdę Andrzej Samsej opisał w właśnie SWL w końcu własne zaplecze jest niczym innym jak SWL’em tylko prywatnymi i dużo kosztowniejszym. Mając na uwadze to oraz zasadę PR  możemy sobie poskładać w całość jak pozycjonować strony. Nie odkryje tutaj eureki bo praktycznie NIC się nie zmieniło w tym temacie od 10 lat no przynajmniej nie wiele.

 

Jak zatem bezpiecznie używać SWL?

Jest kilka szkół używania SWL. Przytoczę tutaj jedną na przykładzie najpopularniejszego obecnie systemu e-webilnk.com, a mianowicie „pozycjonowanie poprzez dopalanie” lub inaczej „pozycjonowanie przez piramidę„. Z tego co obserwuje, jest to jedna z najczęściej używanych obecnie metod przy pozycjonowaniu stron jak również indeksacji czy wzmocnieniu strony lub podstrony.

Tak naprawdę SWL jest to na dzień dzisiejszy narzędzie na  tyle uniwersalne że ktoś kto umiejętnie i biegle się nim posługuje osiągnie co chce. Jest do wszystkiego.
  • a/ dopalnania
  • b/ indexowania
  • c/ promowania
  • d/ pozycjonowania
  • c/ depozycjonowania
Indexowanie stron główne ma na celu przekazanie informacji Google o naszym nowym zdobytym linku na jakieś stronie i w przeciwieństwie do dopalania jest krótko terminowe 2-4 dni
Promowanie stron czyli to do czego głownie został stworzony SWL, nadal choć już w dużo mniejszym stopniu jak na początku można pozyskać ruch z stron znajdujących się w SWL
Pozycjonowanie  stron za pomocą SWL, w tym temacie też nic się nie zmieniło może po za tym że jest łatwiej wyjścia z filtra jak w niego już wpadniemy z powodu łatwego i szybkiego ściągnięcia linków.  Przykładów wykorzystania SWL do bezpośredniego pozycjonowania stron jest wiele w internecie np Tomasz Stopka  [test e-weblink] czy też świeży z dzisiejszego dnia 07/04/2014

 

Jak dopalać ?

 
Dopalanie to nic innego jak podlinkowanie strony dużą ilością linków, im więcej tym lepiej. Najprościej i najszybciej odbędzie się to poprzez wrzucenie linka do SWL na krótki okres 7 – 14 dni przy ilość 1000-3000 pkt. (dane e-weblink.com). Po tym okresie możemy albo śmiało wykasować link, albo zostawić na dłuższy czas w celu wzmocnienia PR.
 

 dopalanie_stron

 

Co dopalamy?

 
Najczęściej dopalamy:

  1. wpisy w katalogach,
  2. profile na forach,
  3. posty na forach ,
  4. artykuły na blogach, w których znalazł się do nas link
  5. komentarze w blogach, gdzie zostawiliśmy nasz link

 

 
Dopalanie naszych linków będących na innych stronach nie tylko skraca okres, w którym Google dowie się o naszym znajdującym się na 1000 podstronie katalogu lub serwisu linku, ale także podnosi PR strony, który jest nam przekazywany poprzez linka do nas prowadzącego.
 
Pagerank
 
Schemat dopalania stron wygląda mniej więcej tak: olbrzymia moc PR skumulowana na jednej stronie jest przekazywana do wpisu w katalogu i przechodzi w jednym linku na naszą stronę, coś na zasadzie przekazywania PageRank.
Na marginesie jeszcze mogę dodać, że SWL daje nam całkowite panowanie nad  linkami, które w każdej chwili możemy zdjąć co w przypadku kary ręcznej nałożonej przez Google ma olbrzymie znaczenie .
W przypadku otrzymania fitra to nie ma nic prostszego jak wyłączenie SWL odczekanie tygodnia czasu oraz wysłanie zgłoszenia że zdjęliśmy linki nawet nie trzeba wysyłać pliku Disavow links bo linków już nie ma 😉   lub co też działa wysyłamy info bez zdejmowania linków że nie mamy bladego pojęcia o linkach do nas prowadzących że nie wiemy skąd się one wzięły że się na tym nie znamy i najpewniej jest to działanie konkurencji która złośliwie do nas linkuje – też działa
Zapraszamy do zapoznania się z artykułem Jak prawodłowo linkować z SWL

Previous post

Odszedł PageRank niech żyje PageRank

Next post

Nowe pakiety ofertowe w branży SEO/SEM

Tomasz Wieliczko

Tomasz Wieliczko

16 komentarzy

  1. Kamil
    24 lutego 2015 at 18:03 — Odpowiedz

    Psujecie tylko porządne witryny, dopalając byle g**** i z byle czego!

  2. 24 lutego 2015 at 18:20 — Odpowiedz

    Po co komu SWL? 🙂 To tak jakby żyć jeszcze w PRL 😉

  3. Patrycja
    24 lutego 2015 at 19:51 — Odpowiedz

    Ciekawy artykuł, jednak nie zostało nic napisane odnośnie jakości linków z swl. Generalnie zgadzam się że są one wciąż skuteczne jednak pod warunkiem że ma się konto premium. Darmowe swl to typowe mięso armatnie, lokalizacja linków jest mało atrakcyjna.
    pozdrawiam

  4. witara.pl
    24 lutego 2015 at 20:44 — Odpowiedz

    Nie wydaje mi się żeby Google zwracało uwagę na profil linków

    • jendkatak
      25 lutego 2015 at 12:16 — Odpowiedz

      Nie zawsze Google daje kary, czasem ignoruje wiedząc, że pozycjonujesz. Ale gdy dostaniesz karę później twoja strona jest ręcznie przeglądana i już nie ma zmiłuj. Musisz wyrzekać się linków, które przedytem przechodziły.
      Jak chcesz zwracać na siebie uwagę Quality Squadu SWLami proszę bardzo, ale to niezbyt rozsądne.

    • Kamil
      25 lutego 2015 at 17:21 — Odpowiedz

      Oj zwraca uwagę na profil linków.

  5. 25 lutego 2015 at 10:54 — Odpowiedz

    Nic tylko czekać, aż przyjdą negatywne efekty takiego działania

  6. Bziku
    25 lutego 2015 at 11:39 — Odpowiedz

    Tłumaczenie się w RR, że nie mamy pojęcia o linkach nic nie da, bo nikt tego nie czyta, równie dobrze można wysłać info o treści DUPA (sprawdzone) i jak nie ma linków to filtr ściągnięty a jak są to otrzymujemy stosowne powiadomienie

  7. Michał
    25 lutego 2015 at 12:15 — Odpowiedz

    e-weblink jest świetny! Można nim robić teraz nawet średniej trudności frazy! 🙂

  8. […] Do tego celu najlepiej nadaje się  SWL e-weblink o którego zaletach i do czego służy pisaliśmy już wcześniej tutaj: Jak używać SWL […]

  9. […] Przy okazji odsyłam do najważniejszego KNOW HOW  o SWL-ach:  „Jak używać SWL„. […]

  10. 31 marca 2016 at 19:45 — Odpowiedz

    […] Jak używać SWL […]

  11. olseo
    8 kwietnia 2017 at 11:00 — Odpowiedz

    Jest wiele opinii odnośnie używania swla. Można je wykorzystywać ale dobrze i z głową. W innym przypadku można jedynie narobić sobie kłopotu.

  12. 21 listopada 2017 at 13:43 — Odpowiedz

    […] dopalaniu artykułów, publikacji czy też innych linków pisałem już wcześniej tutaj:  DOPALANIE linków, ale teraz zajmijmy się przypadkiem bardziej […]

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *